Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Kliknij "Zamknij" aby zaakceptować naszą Politykę prywatności.

[ Zamknij ]

Wolontariusz kultury!

Tym razem trochę więcej na temat wolontariatu. Z pewnością każdy z was współpracował z wolontariuszami. Niektórzy tworzyli swoje projekty w oparciu o wolontariuszy. Chciałbym napisać kilka zdań na temat wolontariatu w kulturze. Trzeba tutaj jasno powiedzieć, że to zupełnie wyjątkowy wolontariat. Znam bardzo dużo przypadków, kiedy młodzi ludzie działający w kulturze w pewnym momencie odkryli w sobie pasję do animacji kultury. Czy animatorzy rozumieją jak ważni są wolontariusze? Co animatorzy mogą zaproponować wolontariuszom? Jak wolontariusz jest traktowany przez animatora?

Dzisiaj wszystkie projekty kulturalne są współtworzone przez wolontariuszy. Oczywiście animator jest liderem w tej relacji. Uważam, że animator powinien także pozwolić wolontariuszom współtworzyć projekt kulturalny. Moja historia z animacją kultury zaczęła się właśnie od wolontariatu. Kiedy chodziłem do liceum dowiedziałem się, że w miejscowym domu kultury szukają młodych osób, do spektaklu teatralnego. Wcześnie nie interesowałem się kulturą. Od czasu do czasu chodziłem do kina. Zdecydowałem się pójść na spotkanie organizacyjne. Okazało się, że jest to projekt młodej licealistki, która postanowiła połączyć dwie grupy: licealistów i wychowanków ośrodka szkolno-wychowawczego. Efektem tego działania miał być właśnie spektakl teatralny. Projekt trwał pół roku. Mieliśmy tam, różne spotkania i warsztaty. Każdy z nas miał też określone zadanie. Ja odpowiadałem za promocję i współpracę z pracownikami domu kultury. Po latach uważam, że tego czego się tam nauczyłem, nigdy nie nauczyłbym się w szkole. Miałem szansę sprawdzić się w różnych dziedzinach. To wszystko dawało mi niezwykłą satysfakcję. Podczas finału projektu uświadomiłem sobie jak półroczna praca w grupie i warsztaty teatralne otworzyły mnie i pokazały, że warto zajmować się działalnością kulturalną.


Trzeba mieć pomysł na wolontariat

Wolontariat w kulturze jest bardzo popularny. Zarówno młodzi ludzie jak i seniorzy chcą współtworzyć projekty kulturalne. Celowo napisałem „współtworzyć”! Wielokrotnie spotykałem się z opinią wolontariuszy, którzy działają z animatorami. Jakie są realia? Bardzo często animatorzy wchodzą w rolę managerów, którzy chcą „zarządzać” swoim teamem. Tutaj wolontariusze są tylko po to, aby wykonywać konkretne zadanie. Jedyną satysfakcją dla wolontariusza powinno być to, że w zamian za wykonaną „pracę” otrzyma jakieś gadżety promocyjne. Drodzy animatorzy to zła droga. W taki sposób tracimy wiele cennych osób. Może któryś z tych wolontariuszy w przyszłości sam zainicjuje własny projekt? Może to zrobić tylko, jeśli animatorzy pozwolą mu współprowadzić projekt. Wiem, że jest trudno. Pomysłodawca projektu czuje, że najlepiej wie jak dane działanie przeprowadzić. Może jednak warto posłuchać zdania innych osób?


Jak to się robi w Lublinie?

W Lublinie już od wielu lat działają Warsztaty Kultury. Instytucja zajmuje się produkcją dużych imprez kulturalnych, a także edukacją i animacją kultury. Od samego początku działalność Warsztatów Kultury była oparta o wolontariuszy. Specjalnie dla nich zbudowano cały program edukacyjny, który jednocześnie dawał możliwość realizacji własnych projektów kulturalnych. Uczestniczyłem w tym kursie. Mogłem obserwować z tzw. backstage’u pracę animatorów. Inspirowałem się nimi i już wtedy chciałem robić to co oni. Program „Wolontariusz kultury” trwał cały rok. Mieliśmy warsztaty z różnych dziedzin. Dodatkowo mogliśmy „praktykować” u animatorów i pomagać przy organizacji dużych wydarzeń. Pracowaliśmy w relacji mistrz-uczeń. Animatorzy mieli do nas pełne zaufanie. Wiedzieli, że jak zostawią nam daną „działkę” projektu, to my zajmiemy się nią od początku do końca. Wzajemne zaufanie jest bardzo ważne.
W Warsztatach Kultury dba się także o ewaluację. Po zrealizowanym projekcie wspólnie spotykaliśmy się po to, aby porozmawiać o tym co było dobre, a co złe. Wszystko zapisywaliśmy i tworzyliśmy pewnego rodzaju analizę SWOT. Chciałbym, żeby ta praktyka była realizowana także w innych ośrodkach.


Z czym mamy problem

Pracowałem jako wolontariusz w wielu projektach kulturalnych. Widziałem bardzo dużo. Z czym animatorzy mają największy problem? Myślę, że przede wszystkim z określeniem ile tak naprawdę potrzebują wolontariuszy. Takich sytuacji miałem najwięcej, kiedy okazywało się, że dla kilku osób nie było zajęcia i na szybko tworzono jakieś nowe funkcje. Animatorzy zapominają także o budowaniu zespołu, bo wolontariusze to także zespół. Chodzi mi tutaj o wspólne i cykliczne spotykanie się i omawianie bieżących spraw. Zapominają także o świętowaniu sukcesów. Poważnym problemem jest też biurokracja. Animatorzy piszą poważne umowy wolontariackie z uwzględnieniem „obowiązków” wolontariuszy. Uważam, że należy wyjść poza ramy tej umowy.


Wolontariusz przyjaciel animatora

Za animatorem zawsze stoi wolontariusz. To święta prawda. Animator jako lider projektu ma na swojej głowie bardzo dużo i cieżko mu wszystko kontrolować. Dlatego tak ważne jest to, żeby animator umiał dzielić się swoimi obowiązkami.



Szymon Burek

 

Autor wpisu: Szymon Burek

Liczba odsłon: 1676
30.03.2016